Kiedy wreszcie doczekamy się budowy gazociągu?

IMG_7492
IMG_7492
Email this to someoneShare on Google+Tweet about this on TwitterShare on FacebookShare on TumblrShare on LinkedIn

Mieszkańcy Trzcińca w Gminie Lubartów z niecierpliwością czekają na budowę gazociągu, którą mieli obiecaną przed trzema laty. Czas leci, a my co miesiąc tracimy pieniądze – mówią.

– Jeżeli wszystko pójdzie jak trzeba to gaz powinien być dostępny w październiku 2014 roku – mówił podczas spotkania z mieszkańcami Trzcińca Krzysztof Kopyść w 2013 roku. Podobną informację wójt Kopyść przekazał w wypowiedzi dla Dziennika Wschodniego na początku 2014, gdzie zapowiedział, że prace nad budową gazociągu ruszą być może jeszcze w 2014 roku.

Do dzisiaj niemal nic w tej sprawie się nie dzieje, a mieszkańcy nadal nie wiedzą czy mają już projektować i budować przyłącza w domu. Według przekazanych informacji tylko w sytuacji, kiedy będą mieli gotowe przyłącze w momencie puszczenia gazu w głównej nitce gazociągu, będą mogli przyłączyć się do niego bezpłatnie. – Problem w tym, że nikt nie wie kiedy gotowa będzie główna nitka. Na spotkaniach z projektantami i władzami gminy też się tego nie dowiedzieliśmy choć pytanie o to padało z sali wielokrotnie. Nie mając tych informacji nie możemy planować budowy instalacji w domu. Jaki sens jest posiadanie takiej instalacji kosztującej nawet około 4 tys. zł w sytuacji, kiedy z główną nitką nic się nie dzieje? – pyta Pani Ewa.

Mieszkańcy tracą a urzędnicy każą czekać

Okazuje, że każdy miesiąc opóźnienia w budowie gazociągu to konkretne straty dla mieszkańców Trzcińca. Zgodnie z porozumieniem z Lublinem mieszkańcy co miesiąc mieliby otrzymywać 50 m3 gazu za darmo, który mogliby wykorzystać do opalania w centralnym ogrzewaniu, kuchence gazowej lub podgrzewania wody. Lublin pokryć ma też 80% kosztów budowy gazociągu. – Łatwo policzyć, że przez rok opóźnienia w budowie gazociągu tracimy około 1400 zł. Przy mojej bardzo niskiej rencie to bardzo dużo – mówi Pan Stanisław z Trzcińca.

Okazuje się, że pierwsze wnioski o pozwolenia na budowę trafiły już do starostwa powiatowego w Lubartowie. Część z nich jednak inwestor wycofał, bo dokumentacja nie spełniała wszystkich potrzebnych warunków.

 




Comments are closed.