Straciła prawie 30 tys. zł przez „agenta CBŚ”

policja
policja
Email this to someoneShare on Google+Tweet about this on TwitterShare on FacebookShare on TumblrShare on LinkedIn

Aż 30 tysięcy złotych straciła wczoraj 75-letnia mieszkanka Lubartowa. Kobieta dała się nabrać oszustowi podającemu się za oficera CBŚ. Uwierzyła, że uczestniczy w akcji łapania oszustów. Policjanci po raz kolejny apelują o ostrożność i przypominają, że pomysłowość oszustów jest nieograniczona.

Do 75-latki zadzwoniła kobieta, która udawała jej krewną. Wypytywała o pieniądze i prosiła o pilną pożyczkę. 75-latka podejrzewała, że ktoś próbuje ją oszukać. Wtedy zadzwonił do niej mężczyzna podający się za oficera CBŚ. Mówił, że trwa akcja, której celem jest zatrzymanie gangu oszustów. Prosił, aby kobieta pomogła im ich złapać. Ta dała się namówić do współpracy. Poszła do banku, wypłaciła 30 tys. zł i pozostawiła w umówionym miejscu, gdzie miała być przygotowana zasadzka na przestępców. Przez cały czas trwania „akcji” była instruowana telefonicznie przez „oficera CBŚ” o dalszych czynnościach, które ma wykonać. Dopiero po pewnym czasie 75-latka zorientowała się, że została oszukana i o wszystkim powiadomiła policję.

Po raz kolejny przestrzegamy mieszkańców, by bardzo ostrożnie traktowali tego rodzaju telefony, by nie godzili się na żadną współpracę i nie przekazywali nikomu żadnej gotówki. Oszuści wykorzystują każdą okazję, by wyłudzić pieniądze. Nie wpuszczajmy też do domu obcych, gdy nie mamy pewności, jaką instytucję reprezentują i czy ich wizyta nie jest sfingowana, aby okraść właściciela mieszkania. W razie jakichkolwiek wątpliwości prosimy powiadomić od razu policję – ostrzega Grzegorz Paśnik z lubartowskiej policji.




Comments are closed.