Reforma Oświaty: Jakie zmiany w naszym powiecie?

Przedszkolaki w Gimnazjum Sportowym w Lubartowie (fot. ZS 2 w Lubartowie)

Wiele wskazuje na to, że zaplanowana reforma oświaty wejdzie w życie już w przyszłym roku. Postanowiliśmy sprawdzić, jak odbije się to na młodzieży i rodzicach w naszym powiecie.

Głównym założeniem przeprowadzonej  reformy jest likwidacja istniejących obecnie gimnazjów. Co to tak naprawdę oznacza dla dzieci i ich rodziców?

Ministerstwo Edukacji planuje zlikwidować trzyletnie gimnazja, a uczniów posłać do 8-letniej klasy szkoły podstawowej i 4-letniego liceum lub 5-letniego technikum. O tym, że reforma jest nieprzygotowana i wprowadzana chaotycznie są przekonani nauczyciele, którzy na bieżąco śledzą najnowsze propozycje Ministerstwa Edukacji Narodowej. Choć, jak sami podkreślają, może okazać się, że 1 września przyszłego roku nie wszystkie szkoły będą dobrze przygotowane na nowe przepisy.

My jednak postanowiliśmy sprawdzić co tak naprawdę zmieni się dla samych uczniów i ich rodziców. Uczniowie, którzy obecnie chodzą do 6 klasy podstawowej po jej zakończeniu, zamiast do gimnazjum, zostaną w szkole i przejdą do 7 klasy. Stracą na tym szczególnie Ci uczniowie, którzy zamierzali iść do gimnazjum ukierunkowanego na konkretne specjalności np. gimnazjum sportowe lub artystyczne. Takiej szkoły po prostu nie będzie.

Nie można zapominać, że wydłużony zostanie o rok czas, kiedy dzieci będą chodzić do szkół średnich. Obecnie w naszym powiecie funkcjonują takie w Lubartowie, Ostrowie Lubelskim i Kocku. W większości przypadków młodzież codziennie dojeżdża do tych szkół komunikacją. To oznacza, że w czasie, kiedy jeszcze w obecnej klasie 3 gimnazjum uczeń swoją szkołę miał pod ręką, teraz będzie musiał codziennie na własny koszt dostać się do szkoły położonej kilkadziesiąt kilometrów od domu. Przypomnijmy, że w przypadku szkół podstawowych i gimnazjów dla części młodzieży samorządy gminne mają obowiązek zorganizowania transportu do szkoły i ze szkoły.

Reforma uderzy w szkolnictwo zawodowe

Stracić na reformie mogą uczniowie, którzy w swoich planach mają zamiar uczęszczać do Zasadniczych Szkół Zawodowych. Popularne “zawodówki” zastąpione zostaną 3 letnią szkołą branżową I stopnia i 2-letnia szkołą branżową II stopnia. – Uczniowie nie będą znali tego typu szkoły przez co mogą z niej zrezygnować – mówi nam nauczyciel uczący obecnie uczniów w Szkole Zawodowej.

Stracą nauczyciele

Niewątpliwie na nowej reformie oświaty straci część nauczycieli. Nie ma możliwości aby tych uczących obecnie w gimnazjach zatrudnić w innych szkołach czy to podstawowych czy średnich bo jest to organizacyjnie niemożliwe. Często zdarza się, że nauczyciele nie mają w szkole pełnego etatu ale są potrzebni na mniejszy wymiar czasu pracy. W takich sytuacjach za zgodą nauczyciela dyrektor ma możliwość przyjęcia go na część etatu. Po reformie część z nich może nie znaleźć zatrudnienia. Jerzy Zbiciak, Dyrektor Gimnazjum nr 1 w Lubartowie nie ukrywa, że na skutek reformy będzie musiał zwolnić część nauczycieli, bo wymiar godzin tylko z roku na rok zmniejsza się o 10 etatów. Zbiciak podkreślał też, że zwolnienia mogą dotknąć pracowników administracyjnych w szkołach, od sekretarek po sprzątaczki.
Problem czeka także tych rodziców, których dzieci obecnie uczęszczają już do gimnazjów. Choć ich likwidacja ma zacząć się od przyszłego roku szkolnego to już teraz wiadomo, że na skutek zmian w oświacie część gimnazjów może mieć problem z utrzymaniem kadry kierowniczej. Dla przykładu, jeśli jeden nauczyciel uczy obecnie matematyki w klasach od 1 do 3 gimnazjum, to za rok jego liczba godzin się zmniejszy. Za dwa lata w szkole pozostanie tylko jedna, bądź dwie równoległe klasy. Tak jest w przypadku większości gimnazjów w naszym powiecie, gdzie w danym roczniku funkcjonuje jedna bądź dwie klasy.

Samorządom zostaną puste pomieszczenia

Kolejny problem z jakim będą musiały się uporać się samorządy to puste pomieszczenia po gimnazjach. Tylko w niektórych przypadkach obecne gimnazja znajdują się razem ze szkołami podstawowymi. Jednak tam gdzie gimnazjum jest oddzielnie może okazać się, że za trzy lata budynek zostanie pusty. – Na razie jeszcze o tym nie myśleliśmy – powiedział nam wójt jednej z gmin z powiatu lubartowskiego.

Z przeprowadzonego przez nas badania wynika, że aż 54% osób uważa, że zmiany w oświacie są niepotrzebne, a szkoły powinny funkcjonować tak jak dotychczas. Co piąta osoba odpowiedziała nam, że nie ma zdania na temat wprowadzanej reformy, Tylko 22% badanych przez nas osób popiera pomysł likwidacji gimnazjów. Część mieszkańców naszego powiatu odmówiło odmówiło nam odpowiedzi na pytanie “Czy popierasz zmiany, jakie wprowadza przyjęta przez sejm reforma oświaty?”

Negatywne nastroje wśród rodziców i nauczycieli starał się ostudzić wojewoda lubelski Przemysław Czarnek, który w listopadzie, wraz z obecną Kurator Oświaty, odwiedził Lubartów. Jego słowa na długo zapamiętają jednak nauczyciele lubartowskich szkół, którzy uczestniczyli w spotkaniu. Według wojewody reforma jest wprowadzana, żeby wszystkie patologiczne sytuacje do jakich dochodzi w liceum ukrócić. – Jestem oburzona tym co usłyszałam z ust obecnego wojewody – mówi jedna z nauczycielek, która była na sali. Z wypowiedzi wojewody wynika, że uczniowie chodzą do patologicznych szkół a ci którzy są już absolwentami ukończyli patologiczne licea. Nie mogę się z tym zgodzić – dodaje. Niestety nie udało się zadać wszystkich pytań bo zarówno wojewoda, jak i kurator Teresa Misiuk mieli umówione kolejne spotkanie w Lublinie.

 




Comments are closed.