„Kaukaskie Kolosy” – górski projekt braci z Lubartowa pod patronatem Przeglądu Lubartowskiego

Plakat

Dwaj bracia Bartłomiej i Jakub Bednarczykowie to mieszkańcy Lubartowa i wielcy pasjonaci gór. W lipcu 2016 roku samodzielnie zdobyli dwa czterotysięczniki w Alpach Graickich: Gran Paradiso (4061 m n.p.m.) oraz najwyższy szczyt Alp i zarazem całej Europy – Mont Blanc (4809 m n.p.m.). Po udanej wyprawie nadszedł czas na nowy pomysł i kolejne wyzwanie.

Ich nowy projekt pod nazwą „Kaukaskie Kolosy” Kazbek i Elbrus 2017 rozpocznie się 4 sierpnia. Wylot z Warszawy do stolicy Gruzji – Tbilisi to początek 17-dniowej wyprawy, której celem będzie zdobycie dwóch pięknych pięciotysięczników.

Dwa państwa i malowniczy Kaukaz

Tym razem odwiedzą niezwykle urokliwe i dzikie rejony Gór Kaukazu.

Wielki Kaukaz to łańcuch górski znajdujący się w południowo – zachodniej Azji. Rozciąga się pomiędzy Morzem Czarnym i Morzem Kaspijskim. Jego długość wynosi około 1500 km, a szerokość 110-180 kilometrów. 8 szczytów w całym Kaukazie przekracza wysokość 5000 m n.p.m. Dwa spośród tych kolosów będą głównym celem projektu. Obie góry chcą zdobyć samodzielnie podczas jednego wyjazdu. Cała wyprawa zostanie przygotowana i poprowadzona w oparciu o własną wiedzę i zdobyte dotychczas doświadczenie.

Najpierw Gruzja i góra Kazbek

Po wylądowaniu w stolicy Gruzji – Tbilisi, przesiądą się lokalny środek transportu, by przejechać 155 kilometrów Gruzińską drogą wojenną do miasteczka Stepancminda (do 2006 roku Kazbegi), gdzie rozpocznie się marsz w kierunku pierwszego szczytu, którym będzie Kazbek o wysokości 5033 m n.p.m. Jest to trzeci co do wysokości szczyt znajdujący się na terytorium Gruzji. Położony jest we wschodniej części centralnego Kaukazu, tuż przy granicy z Rosją i jest siódmym co do wysokości szczytem całego Kaukazu. Zwany przez lokalną ludność Mkinwarcweri czyli lodowy szczyt lub góra lodu. Droga normalna na szczyt prowadzi m.in. przez lodowiec Gergeti i niesie za sobą zagrożenie szczelinami.

Krótki odpoczynek i przejazd do Rosji

Po pozytywnie zakończonej wspinaczce w Gruzji i dniu odpoczynku pojadą do miasteczka Terskol. Drugim celem wyprawy będzie wejście na Elbrus o wysokości 5642 m n.p.m, który położony jest w Rosji, na terenie Kabardo-Bałkarii. To najwyższy szczyt tego kraju i całego Kaukazu. Zdecydowanie przewyższa otaczające go szczyty, przez co jest narażony na gwałtowne zmiany pogody oraz silne wiatry. Obie góry są drzemiącymi wulkanami zbudowanymi z law trachitowych. Tak jak w przypadku pierwszego szczytu, całość podejścia wykonają na własnych nogach, wnosząc cały ekwipunek w plecakach. Istnieje bowiem możliwość wjechania dżipami bądź kolejką do pewnej wysokości, z tego ułatwienia zrezygnują.

Nie tracąc czasu

Wyprawy wysokogórskie to obcowanie z niesamowitą scenerią gór, które pomimo swojego piękna są surowe i niebezpieczne. Zanim wybierzemy się w drogę na wymarzony szczyt, musimy odpowiednio się do tego przygotować . Zgromadzenie odpowiedniego sprzętu, a przede wszystkim odpowiednie umiejętności to tylko kilka elementów całej układanki. Najcenniejsze jest doświadczenie, które zbiera się latami pokonując coraz to trudniejsze szczyty, spędzając sporo czasu w górach oraz biorąc udział w różnego rodzaju specjalnych szkoleniach. Bracia, po zakończeniu ostatniej wyprawy, wiedzieli już co będzie ich kolejnym celem, dlatego nieprzerwanie przygotowują się do nowego projektu. Systematyczne bieganie oraz wyjazdy w niższe góry to część takiego stylu życia. Wszystkie poczynania Bartłomieja i Jakuba można na bieżąco obserwować na ich profilu na portalu Facebook: https://www.facebook.com/MateMountains/

Zapraszamy do śledzenia.




Comments are closed.