Platforma weszła w układ z PiS. W zamian za kilka stołków

pałac_powiat

To niecodzienna sytuacja. Choć władze centralne Platformy od wielu miesięcy podkreślają, że współpraca z PiS jest niemożliwa, to to co nie udało się w Warszawie ma miejsce w naszym powiecie. W zamian za kilka stanowisk radni platformy weszli w układ z Prawem i Sprawiedliwością w Radzie Powiatu i podpisali koalicję.

Janusz Pożak, dotychczasowy i obecny radny powiatowy z ramienia Platformy Obywatelskiej tłumaczy, że koalicja z PiS jest możliwa, bo na dobrą sprawę choć osoby te startowały z listy PO to nie są członkami platformy. Ta koalicja jest tym bardziej nietypowa, że tak naprawdę sami radni Prawa i Sprawiedliwości mają większość (11 z 21) radnych i mogli by rządzić sami. Radni platformy podpisali umowę koalicyjną, która daje platformie kilka stanowisk. Chodzi m.in o członka zarządu, który przypaść ma Radosławowi Guzowi oraz wiceprzewodniczący Rady Powiatu, którymi zostać mają Jerzy Zwoliński i Jan Zaworski.

Powiązania rodzinne miały znaczenie

Wpływ na decyzje o podpisaniu umowy koalicyjnej mogły mieć też powiązania rodzinno-służbowe. Okazuje się, że syn Jana Zaworskiego pracuje obecnie w Agencja Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa, gdzie jego bezpośrednim przełożonym jest Jan Sławecki, obecnie nowo wybrany radny z Prawa i Sprawiedliwości, który ma zostać w nowej Radzie Powiatu członkiem zarządu.

Według naszych informacji na wejście w układ z politykami PiS w radzie powiatu lubartowskiego krzywo patrzą władze wojewódzkie, które zdają sobie sprawę, że może to mieć odzwierciedlenie w wynikach do parlamentu, które będą odbywały się wkrótce. Wcale bym się nie zdziwił, gdyby tym ruchem Janusz Pożak pozbawiłby się miejsca na listach PO w nadchodzących wyborach – mówi nam osoba kręgów Platformy. Słabo to też wygląda względem osób, które oddały głos na naszych kandydatów. Teraz, kiedy doszło do podpisania takiej umowy koalicyjnej mogą czuć się  oni oszukani – dodaje.

 


https://www.facebook.com/nzozanamed/