Dom Kultury jakiego jeszcze nie było

Słoma i Nicole
Słoma i Nicole (fot. PL)
Email this to someoneShare on Google+Tweet about this on TwitterShare on FacebookShare on TumblrShare on LinkedIn

Dom Kultury, w którym będzie miejsce na śpiew i taniec, ale też dyskusję na ważne i nie zawsze wygodne tematy. Taki właśnie chce z pomocą przyjaciół i internautów zbudować w Dąbrówce Jerzy „Słoma” Słomiński oraz jego rodzina.

Projekt pod nazwą „Rodzinny Dom Kultury Pokoju” można znaleźć w serwisie PolakPotrafi.pl, który jest największą polską platformą tzw. crowdfundingu. Za jej pomocą można wspierać projekty, których autorzy nie mają szans na ich samodzielne sfinansowanie. W zamian za wpłaty oferują symboliczne nagrody, a czasami wręcz finalny produkt, na którego stworzenie zbierają. Mieszkający w Dąbrówce (gm. Kamionka) muzyk zamierza w ten sposób zebrać fundusze na przkształcenie swojego pierwszego domu w pełnosprawną placówkę kulturalną.

Rodzinny

Słowo „rodzinny” budzi ciekawość. Jak to: „rodzinny”, dlaczego? – Głównie dlatego, że podejmujemy ten wysiłek w obrębie naszej rodziny, na naszym prywatnym terenie – tłumaczą Nicole i Słoma. Ale słowo „rodzinny” nie odnosi się wyłącznie do ich rodziny. – Myślimy o szerszym pojęciu, o grupie osób, z którymi mamy przyjemność się stykać i którzy albo mieszkają obok nas, albo chętnie nas odwiedzają i wspierają nasze działania. To jest nasza rodzina. Rodzinny – bo chcemy rozmawiać, być ze sobą, nie narzucać nikomu swojego zdania – dodają.

Dom

RDK Słoma "Maszynownia"

Rodzinny Dom Kultury Pokoju ma powstać na bazie starego domu i pracowni Słomy

Rodzinny Dom Kultury ma powstać na bazie pierwszego domu Słomińskich, ziemianki wybudowanej z grupą przyjaciół na początku lat 80-tych. W późniejszych latach służyła ona za pracownię Słomy, a dziś jest miejscem spotkań, warsztatów i prób muzycznych. Na nowy budynek nie ma szans – można budować tylko na bazie istniejącej wcześniej konstrukcji. W „grze” pozostała więc tylko stara pracownia.
– Trzydzieści lat temu wznieśliśmy ten budynek z pewnym trudem, bez dostępu do materiałów budowlanych, wprost na ziemi, na piasku, bez izolacji i fundamentu. Albo pozwolimy mu obrócić się w proch, albo zamienimy w budynek, który pozwoli nam dalej robić i rozwijać to, co już dziś robimy. Stawką jest oddanie części naszego domostwa, z wiarą, że wnuki naszych wnuków zaproszą tu kiedyś wnuki waszych wnuków.
Aby na poważnie myśleć o remoncie budynku przygotowanego na taką perspektywę, trzeba w pierwszym etapie prac wyłożyć 70 tys. zł. Tyle ma kosztować odkopanie ścian, obsypanych obecnie piachem, ich izolacja oraz zbudowanie podłogi wewnątrz pracowni. Ten etap prac ma zakończyć wylanie fundamentów pod słupy, na których docelowo ma oprzeć się druga część budynku. – Wystawimy je wokół starej pracowni i na nich zbudujemy piętro. Sto metrów kwadratowych otwartej przestrzeni – sali do tańca, z niewielką sceną w głębi jednej z ośmiu ścian i niewielką garderobą za nią – wyjaśnia Słoma, licząc na to, że kwotę minimalną da się przekroczyć. Jeżeli by się to udało, nadmiarowe pieniądze przeznaczy na materiały do budowy górnej części budynku i jeszcze zimą ruszy do kolejnej zbiórki. Wykonawcy są gotowi zamknąć całość – na to potrzeba 210 tys. zł

Kultury

Rodzinny Dom Kultury ma mieć otwartą formułę działania. – Chcemy krzewić kulturę pokoju i współistnienie w różnorodności – mówi Słoma. – Dni Pokoju”, które organizujemy od siedmiu lat, pokazują, że wśród ludzi mieszkających tutaj jest niesamowity potencjał. Czujemy, że takie miejsce jest potrzebne. My, tu na wsi, mamy stosunkowo małe domy, ale jest w nich ukryta wielka energia. Bardzo dużo pożytecznych rzeczy może się stać, jeżeli pojawi się ta wolna przestrzeń do kreacji. Pomysłów na rzeczy, które mogłyby się w nim odbywać jest wiele – dodaje Nicole.

Czym jest crowdfunding?
  • Crowdfunding (co z angielskiego można w największym skrócie przetłumaczyć jako „finansowanie przez tłum”) to forma finansowania różnego rodzaju projektów przez grupę osób związanych z danym przedsięwzięciem. Polega na wpłacaniu przez osoby zainteresowane projektem drobnych kwot. Duża ilość małych wpłat daje w efekcie kwotę, pozwalającą na realizację pomysłu.
  • Za pierwszą zbiórkę zgodną z definicją crowdfundingu przyjmuje się akcję fanów brytyjskiego zespołu Marillion. W 1997 roku w organizowanej poprzez Internet zbiórce pozyskali 60 tysięcy dolarów na sfinansowanie trasy koncertowej zespołu po USA.
  • Najpopularniejszym internetowym serwisem crowdfundingowym jest założony w 2009 roku Kickstarter.com. Wartość największego projektu zrealizowanego za pomocą tej platformy to ponad 10 mln dolarów
  • Polakpotrafi.pl to odpowiedź na zapotrzebowanie na crowdfunding w naszym kraju. Dotychczas serwis pomógł zrealizować ponad półtora tysiąca projektów – największy wartości ponad 280 tys. zł

Czy dom kultury wybudowany na prywatnym terenie, będzie prywatny? Zdaniem Słomy, ważniejszym jest pytanie, czy będzie dzięki temu niezależny. – Jako muzyk bywam od wielu lat w różnych placówkach kultury i nie widzę tam zaproszeń na spotkania o bardzo istotnych sprawach dotyczących świata, w  tórym żyjemy. Liczę więc na to, że przynajmniej tu będziemy mieli sposobność podzielić się z ludźmi informacjami, które mogą znajdować się poza granicami poprawności politycznej, jak choćby ostatnio problem wydobycia gazu łupkowego, także na terenach tak od nas nieodległych. Jesteśmy w kontakcie z kilkoma ruchami twórczymi i osobami z innych stron, organizacjami których działania są niezwykle istotne. Mamy wielu przyjaciół, którzy już zdeklarowali chęć występów, warsztatów, prelekcji na przeróżne tematy. Chcemy, żeby w tym miejscu można było dowiadywać pewnych rzeczy i dzielić się innymi. Jednocześnie, żeby udało się tu przywrócić do świadomości takie pojęcie jak „dobro wspólne”, żebyśmy przekonali się jak wiele da się załatwić za niewielkie pieniądze lub wręcz wymieniając się za swoją pracę, czas, itd. Widzimy, że jest tak wiele fantastycznych inicjatyw, które będą gościć na tych deskach i pod tym dachem, że jeżeli chodzi o program, to jesteśmy w zupełności spokojni – dodaje.

Makieta Rodzinnego Domu Kultury Pokoju w Dąbrówce

Makieta Rodzinnego Domu Kultury Pokoju w Dąbrówce

Pokoju
Od kilku lat w jeden z sierpniowych weekendów Słoma wraz z przyjaciółmi organizuje „Światowe Dni Pokoju”. Koncerty, pokazy filmowe, warsztaty przyciągają na teren wokół domu Słomińskich od kilkudziesięciu do kilkuset osób z całej Polski. Nicole przyznaje, że najbardziej cieszy ją widok sąsiadów w tym tłumie. – Doznajemy cudu akceptacji przez naszych sąsiadów. Mimo tego, że jesteśmy „z innej bajki”, że nie uczestniczymy we wszystkich aspektach ich życia, że od czasu do czasu sprowadzamy tu ruch, bębny, hałas i tak dalej – mówi.

Stawką jest oddanie części naszego domostwa z wiarą, że wnuki naszych wnuków zaproszą tu kiedyś wnuki waszych wnuków

Dąbrówka zaludnia się podczas „Dni Pokoju”, ale to nie dla przyjezdnych budowany będzie Rodzinny Dom Kultury. – To nie będzie jakaś knajpa, w której codziennie będzie jakiś koncert. To ma być miejsce, które będzie dedykowane przede wszystkim społeczności lokalnej. Żebyśmy mogli się tu spotykać, żeby mogli tu przychodzić nasi sąsiedzi, aby było miejsce i na medytacje, i na lekcje francuskiego Nicole, i na „spotkania skarpetkowe”, na próby muzyczne i realizację innych pomysłów. Jak tylko zbudujemy dach, to będziemy mogli raz w miesiącu zrobić tańce przy akompaniamencie żywych instrumentów, koncerty, akademię filmową.  To ma być miejsce które pozwoli naszym sąsiadom i mieszkańcom okolicznych miejscowości brać udział w wydarzeniach, które wydają nam się istotne, a które pewnie często nas omijają – dodaje. Nicole cieszy inna perspektywa: – Liczymy na to, że dom stanie się takim miejscem, gdzie wielu znakomitych muzyków, artystów, ludzi teatru będzie chciało występować, choćby ze względu na wyjątkowość miejsca, w którym przyjdzie im się pojawić – gdzieś tam za lasem w chałupie… Wizja wcale nie oderwana od rzeczywistości. Swoją gotowość do występów zadeklarowali m.in. Leszek Możdżer, Stanisław Sojka, Magda Umer, Jacek Mazurkiewicz, zespół Miąższ, Jacek Kleyff, Junior Stress i Tallib i inni.

Zbiórka

Zbiórka pieniędzy na platformie PolakPotrafi.pl kończy się 26 maja. Do tego czasu, pomysłodawcy „Rodzinnego Domu Kultury” muszą zebrać 70  tys. zł. Jeżeli zabraknie choćby złotówki – wszyscy darczyńcy otrzymają swoje datki z powrotem. Ten argument ostatecznie przekonał Słomę do tego, by spróbować własnie takiego sposobu finansowania przedsięwzięcia. – Ta metoda jest uczciwa, bezpieczna dla wpłacających – mówi. – Jeżeli zaś zbierze się więcej, to więcej zrobimy. Druga sprawa: na starcie mówimy co za te pieniądze zrobimy. Wreszcie, każdy wpłacający ma prawo do nagrody – choćby symbolicznej. Dla nas fakt zebrania kwoty na remont dolnej części budynku będzie świadectwem zaufania i sygnałem, żeby projekt kontynuować – wyjaśnia.

Więcej informacji na temat „Rodzinnego Domu Kultury Pokoju” można przeczytać na stronie projektu w serwisie www.polakpotrafi.pl oraz na profilu inicjatywy na Facebooku.


OC AC Lubartów