Składzik w sypialni. Muzeum Zamoyskich sprząta plan zdjęciowy

Coś tu nie gra... (fot. PL)
Coś tu nie gra... (fot. PL)
Email this to someoneShare on Google+Tweet about this on TwitterShare on FacebookShare on TumblrShare on LinkedIn

W Muzeum Zamoyskich w Kozłówce trwają ostatnie przygotowania przed zdjęciami do nowego bollywoodzkiego hitu – filmu „Shaandaar”. Mamy nieco zdjęć z planu… wielkiego sprzątania.

Zdjęcia do indyjskiej megaprodukcji rozpoczną się w niedzielę i potrwają cztery dni. Turystom, którzy chcieliby zwiedzić muzeum, pozostaje w najbliższych dniach oglądanie zza krat pałacowego ogrodu. Także i tu trwają przygotowania. Dopiero co przystrzyżono trawnik, z którego znikają też ostatnie liście. Pałac musi prezentować się godnie na przybycie filmowej młodej pary.

(fot. PL)

W jego wnętrzu pustoszeją szafy i witryny. Myśliwskich trofeów broni odkurzacz. Choć pomieszczenie nie figuruje na oficjalnej „liście płac”, to będzie nad wyraz często wykorzystywane. Właśnie tutaj ulokuje się jedna z garderób i charakteryzatornia.

Opustoszała sień, a meble przykryto białym suknem. To będzie królestwo… scenografa.

W pałacowej bibliotece – niespodzianka. Stół do gry w karambola został przykryty drewnianą pokrywą.
– Ekipa filmowa ma duże doświadczenie w obchodzeniu się z muzealiami, ale wypadki czasem się zdarzają. Szkoda byłoby tego pięknego sukna, którym obite jest wnętrze stołu – tłumaczy Anna Fic-Lazor, Główna Konserwator muzeum.

 

Niecodziennym widokiem są eksponaty „upchnięte” w pomieszczeniach, z których nie skorzystają filmowcy. Gabinet Adama Zamoyskiego został pozbawiony umbelowania a jego sypialnia… pełni tymczasowo rolę składziku. Na czas kręcenia filmu pochowano też zabytkowe orientalne talerze z porcelany, które są ozdobą Pokoju Egzotycznego.

Największe zmiany przejdzie Salon Czerwony. Już zniknęła z nich część drobnych eksponatów. Przed pracownikami muzeum największe wyzwanie, jakim będzie wyniesienie z niego dwóch półkolistych kanap. Te do lekkich nie należą. Ich miejsce zajmie wielkie czerwone łoże, pojawią się też rusztowania i dodatkowe oświetlenie.

Wzrok przyciągają figurki Chińczyków, które z eksponowanego miejsca na komodzie Salonu Czerwonego trafiły tymczasowo na parapet w Gabinecie Adama Zamoyskiego. Jednak jak widać – humory nadal dopisują…




Comments are closed.